Logo_data
2013
24
10
CZWARTEK
22:30
Scena na Piętrze
ul. Masztalarska 8 Poznań

Ken Vandermark / Paal Nilssen-Love duo

Ken Vandermark / Paal Nilssen-Love duo

koncert dedykowany pamięci Wojtka Juszczaka


Ken Vandermark: baritone saxophone, tenor saxophone, clarinet

Paal Nilssen-Love: drums

To będzie wieczór inny niż wszystkie. Z jednej strony dwóch niezłomnych, cudownych, wspaniałych improwizatorów, zaskakujących publiczność i siebie nawzajem, a równocześnie podążających po ścieżkach muzyki w zupełnie wyjątkowy i wspólny dla siebie sposób. Z drugiej wspomnienie o człowieku, któremu my wszyscy - ale i muzycy - zawdzięczają bardzo, bardzo wiele.

To właśnie dzięki Wojtkowi Juszczakowi po raz pierwszy swój autorski projekt - Bridge 61 - przywiózł do Poznania Ken Vandermark. To dzięki niemu po raz pierwszy zagrał tu koncert - z FME - Paal Nilssen-Love. Vandermark 5, Free Fall, FME, Powerhouse Sound czy Atomic  - to grupy, które koncertowały w naszym mieście właśnie dzięki jego pracy i wizji, dzięki jego staraniom.

To będzie niezwykłe spotkanie z niezależną muzyką i niezwykłe wspomnienie o Wizjonerze i Przyjacielu.

Improwizowane Energetyczne Extremum - to chyba najlepsze określenie duetowego spotkania na europejsko-amerykańskim szczycie. Obaj muzycy bowiem słyną z niespożytej energii i dzikiej furii, którą potrafią emanować na scenie. Ale jest to także znakomity przykład zrozumienia, które wraz z muzyczną wrażliwością ukształtowane zostało w niezliczonych wspólnych projektach, podróżach, wieczorach w małych jazzowych klubach, gdzie muzyka i kreatywność jest zawsze na pierwszym miejscu. Doskonałe porozumienie owocuje muzyką nieprzewidywalną z jednej strony, ale także pewną niezwykłej energii pulsującej w dzikim rytmie tak w niesamowicie szybkich partiach perkusji jak i potężnym ryku saksofonu Kena Vandermarka. Otwartość, kreatywność i porozumienie - oto trzy słowa, które opisują to co na pewno będzie można znaleźć poznańskim koncercie duetu.

Wojtek Juszczak


Wspominać będziemy wspaniałego człowieka i oddanego przyjaciela - Wojtka Juszczaka. Człowieka, którego miłość do muzyki wielokrotnie była dla nas inspiracją. Bez jego wsparcia, starań i zupełnie bezinteresownej (dla niektórych nawet niezrozumiałej) pomocy, wiele naszych koncertów - jak choćby Resonance Kena Vandermarka - nigdy nie doszłoby do skutku. Dziękowaliśmy Tobie za to wtedy, dziś chcemy to raz jeszcze powtórzyć.

Chcemy podziękować Tobie, Wojtku, bardzo - za to, że mieliśmy szczęście Ciebie poznać i od Ciebie się uczyć. Za zaufanie Twoje i oddanie. I wielką, wielką bezinteresowność. Przyjaźń i ciepło. Za koncerty i muzykę. Za Twoją wielką życzliwość - także gdy robiliśmy coś bez Ciebie - zawsze gotów byłeś nam pomóc.

Straciliśmy człowieka, który jak nikt inny w naszym mieście - i piszemy to z pełną świadomością - łączył miłość do współczesnej sztuki z metafizyczną głębią spojrzenia.

Dziękujemy Wojtku.