Logo_data
Artysci artyści

Duriel E. Harris

Uznana za jedną z najlepszych poetek chicagowskich XXI wieku. Jest współzałożycielką Black Took Collective oraz Poetry Editor for Obsidian III. Jej pierwsza książka ?Drag? (Elixir Press, 2003) uznana została przez Black Issues Book Review za najlepszy tomik poezji roku 2003. Jest czynną poetką, artystką dźwiękową i nauczycielką. Ma tytuł doktora University of Illinois, magistra Graduate Creative Writing Program New York University. Studiowała także na Wydziale Literatury na Yale University oraz na University of California, Santa Barbara. Została nagrodzona grantem przez Illinois Arts Council. Pracuje nad multimedialnym projektem artystycznym o nazwie AMNESIAC utworzonym po części przez UCSB Center for Black Studies Race oraz Technology Initiative.  Swoje performance prezentowała między innymi w The Poetry Project (NY), the UCSB Multicultural Center (Santa Barbara), Poet?s House (NY), The Bowery Poetry Club (NY), czy Elastic Arts Foundation (Chicago). Duriel Harris jest członkiem free-jazzowego kolektywu ?Douglas Ewart & Inventions?. Uczy też poezji na St. Lawrence University w Nowym Yorku.

 

Duriel E. Harris

from Recollections of My Early Life

 

I spent many happy hours with my black ?mammy??Sarah, our washerwoman, cook,

& maid of all work.  I called her Polly?she was large & very black & good natured,

?an ideal servant.  To my delight & father?s amusement I was called her ?shadow?

by the darkies. Her internment was accompanied by weeping & the peculiar wails

of negroes & much sadness on my part.  What bliss, after rambling all day in fields

& woods, to return to a supper of corn bread, milk &honey & after Polly had scrubbed

us well, to crawl into the lap, the high bed of her great black bosom & wade in gullies

of sleep, the patter of rain, lavender blossoms & shade.  With what distinctness I recall

the great oaks, apple orchards, azaleas & grapes, the round blue hill, the great black stove.

 

Fragment ze Wspomnień  z zarania życia

Spędzałam szczęśliwe chwile z czarną ?mamusią? ? Sarą, naszą praczką, kucharką & dziewczyną do wszystkiego. Nazywałam ją Polly ? była ogromna & czarna & miała dobre serce ? idealna służąca. Czarni nazywali mnie ?jej? cieniem - to budziło mój zachwyt, a ojca rozśmieszało. Zabierano ją do więzienia przy akompaniamencie szlochów & zawodzenia murzynów & mi było strasznie smutno. Jakież  to było szczęście kiedy po całodziennej włóczędze po polach & lasach wracałam do domu, by zjeść na kolację chleb z masłem i miodem & kiedy Polly dobrze nas wyszorowała, wdrapywałam się jej na kolana, wysokie łoże ogromnego czarnego łona & brodziłam po parowach snu, w deszczu, w kwiatach lawendy i w cieniu. Jakże wyraziście pamiętam te wielkie dęby, jabłonie w sadach, azalie & winogrona, koliste, niebieskie wzgórze, wielki czarny piec.

 

And what I assume you shall assume

For every atom belonging to me as good belongs to you.

?Walt Whitman, ?Song of Myself?

Enduring Freedom: American Doxology

October 7, 2001

 

 

I am the hate that I oppose

That which I am not is naught

 

I am the chain of acts, of generations

I glorify myself and do not waver

 

For I am might

I shall be magnified

 

My enemies are as but dust

I wash from my feet

 

Fall on thy face

Bring of thyself to slaughter

 

For here am I

Stone seat of holiness

 

Awful in my killing clothes

Magnificent and melodious

 

A to, co przyjmuję, ty przyjmiesz

Bo każdy atom należący do mnie, tak samo należy do ciebie

?Walt Whitman, ?Pieśn o sobie?

Cierpliwa wolność: amerykańska doksologia

październik 7, 2001

 

 

Jestem nienawiścią, przed którą się wzbraniam

Tą, którą nie jestem jest nic

 

Jestem łańcuchem czynów, pokoleń

Wychwalam siebie i nie miotam się

 

Bo jestem mocą

Urosnę w siłę

 

Moi wrogowie to pył jedynie

Który zmywam ze stóp

 

Padnij na twarz

Zbliż się ku rzezi

 

Bo oto jestem

Kamienne siedlisko świętości

 

Straszny w szatach zabójcy

Okazały i śpiewny

 

tłum. Małgorzata Sady